Case Study: Wersja DEMO a ochrona praw autorskich

Opublikowano Jul 5, 2018 przez Damian Dejewski


Dlaczego nie możemy przez dłuższy czas pracować na wersji demo? To jest nielegalne? Przecież jest ogólnodostępne? Z takimi pytaniami zazwyczaj spotykamy się przy pierwszej próbie kontaktu z osobą, która używa nielegalnego oprogramowania (w tym przypadku mamy na myśli program architektoniczny).

Skoro na stronie producenta widnieje wersja demo, dlaczego nie korzystać z niej notorycznie? Przecież prawdopodobnie nie jest mi potrzeba pełna wersja?

Zastanawiające, dlaczego osoby korzystające z wersji demo po jej wykorzystaniu nie wykupują pełnej licencji? Co więcej, nie nabywają przedmiotowej licencji i dochodzi do sytuacji, w której w biurze architektonicznym tylko jeden architekt pracuje na legalnym programie. Skoro bowiem celem legalnego użytkowania danego programu projektowego jest wykupienie licencji, nie oznacza to, że na 10 stanowisk wystarczy jedna licencja.

Z takim stanem faktycznym mieliśmy do czynienia kilka tygodni temu. Wersja demo nie daje nam prawa do pracowania na niej, a jedynie jest narzędziem do wypróbowania i korzystania przez określoną liczbę dni, zazwyczaj 30 dni.

Ostatecznie wykazaliśmy, że w biurze korzystano z 9 nielegalnych programów, w związku z czym udało się uzyskać dla producenta odszkodowanie w wysokości kilkuset tysięcy złotych.